Nunc dimittis

Hasłem tegorocznej pielgrzymki są pierwsze słowa kantyku Symeona z Ewangelii wg św. Łukasza. Słowa te wypowiada podeszły wiekiem Symeon, gdy bierze w objęcia Dzieciątko Jezus. Wyraża on w nich gotowość na śmierć, gdyż ujrzał oczekiwanego Zbawiciela.

Słowami tego kantyku Kościół modli się codziennie w wieczornej modlitwie zwanej Kompletą, gdyż ta modlitwa zwraca naszą uwagę na zmierzch naszego życia, czyli śmierć. Ponieważ nikt nie zna dnia swojej śmierci, dlatego chrześcijanin winien być gotowy na sąd Boży każdego dnia.

W życiu chrześcijańskim najistotniejsze są dwa momenty: teraz i godzina śmierci. Właśnie dlatego w modlitwie “Ave Maria” prosimy Matkę Bożą o wstawiennictwo w danej chwili i w godzinę naszej śmierci. Te dwa momenty są tak istotne, ponieważ mają największy wpływ na nasze zbawienie. A właściwie wpływ na nasze zbawienie ma tylko “teraz”, które jest łańcuchem wszystkich “teraz”, które nastąpią aż po ostatnie “teraz” w chwili śmierci. Ostatni moment życia będzie najbardziej decydujący dla naszego zbawienia, które będzie zależne też od wszystkich chwil wcześniejszych połączonych ze sobą jak spoiwa w łańcuchu.

Ponieważ moment śmierci jest tak istotny dla naszego zbawienia, dlatego Kościół zaleca wierzącym należyte przygotowanie do niej. Ważne jest więc dbanie między innsymi o stan łaski uświęcającej, korzystanie z sakramentów, wytrwała modlitwa, rozmyślanie o rzeczach ostatecznych. Wielu świętych, jak na przykład św. Jan Bosko, zalecali, aby jeden dzień w miesiącu poświęcić na przygotowanie się na własny pogrzeb. Praktyka ta polega na takim materialnym i duchowym uporządkowaniu spraw własnego życia, abyśmy tego dnia mogli ze spokojem umrzeć. Przykładem uporządkowania spraw materialnych jest spłata zaciągniętych długów, a porządkowanie spraw duchowych może polegać na pojednaniu z bliźnimi i spowiedzi świętej.