Pielgrzymka 2017 – dzień piąty

Dzisiejsza pobudka miała miejsce o godzinie 4.45. O 5 oraz o 5.30 celebrowane były ciche Msze święte w kościele naprzeciwko gospodarstwa noclegowego. Po wspólnej modlitwie spożyliśmy śniadanie. Pielgrzymów z lat ubiegłych może zaskoczyć fakt, iż w tym roku, prócz herbaty i mięty, do dyspozycji jest także kawa!

Wkrótce po rozpoczęciu wędrówki rozpętała się burza z gradobiciem. Tego rodzaju zjawiska pogodowe trafiają się w zasadzie co roku, a mimo tego jest to zawsze trudne doświadczenie, wystawiające na próbę pątniczą. Patronem dzisiejszego dnia był św. Franciszek Borgiasz, przykład niezwykłego porzucenia świeckiego, choć pobożnego życia na rzecz wstąpienia do zakonu jezuitów i walki duchowej. Franciszek, hiszpański szlachcic, eskortował ciało zmarłej królowej Izabeli Portugalskiej do jej rodzinnej Grenady. Ujrzawszy zmiany, jakie rozkład zwłok poczynił na twarzy niegdyś pięknej kobiety, św. Franciszek pojął, że piękno i inne rzeczy doczesne są ważne tylko przez chwilę. Był jedną z ważniejszych postaci początków kontrreformacji.. Rozważania zakończył śpiew Litanii do Wszystkich Świętych.

Pogoda uległa chwilowej poprawie, gdy dotarliśmy na pierwszy postój w Studziannej, w przepięknym Sanktuarium Świętej Rodziny. Mogliśmy posilić się, nieco odpocząć, a także nawiedzić Sanktuarium i polecić sprawy naszych rodzin

Kolejny etap przeznaczony został na konferencję brata Atanazego na temat historii masonerii i jej wpływów na chrześcijaństwo. Rozpoczęła się ona krótkim zarysem historycznym oraz charakterystyką podstawowych założeń. W teorii, masoneria miała niwelować różnice polityczne i religijne, a wzmacniać więzi międzyludzkie. Zakładała tolerancję i wskrzeszenie idei humanitaryzmu. Wiele jednak wskazuje na to, że nie jest to tylko nurt filozoficzny – znamienne są sekrety i tajemnice, mnogość stopni wtajemniczenia, wybujały symbolizm i opieranie się na przekazach ustnych. W 1738 masoneria została potępiona przez Stolicę Apostolską – katolikowi nie wolno do niej należeć pod groźbą ekskomuniki. Jawnie dążą oni do nadania państwu charakteru laickiego, do ześwieczczenia obyczajów i obrzędów, postuluje zastępowanie sakramentów humanistycznymi rytuałami.

(Konferencja zostanie wkrótce umieszczona na naszej stronie w całości).

W czasie owego drugiego etapu nasza grupa szła na czele całej pielgrzymki, niosąc jej krzyż. Warto dodać, iż za niesienie krzyża pielgrzymkowego przysługuje odpust. Po burzy cały dzień towarzyszyły nam ogromne upały. Rozdawano wodę, czasami trafialiśmy nawet na kurtyny wodne. Fizyczne niedogodności uczyły większych wyrzeczeń oraz zwracania uwagi na bliźniego i jego potrzeby. Doświadczyliśmy także wiele życzliwości ze strony mieszkańców wiosek, przez które przechodzimy.

Po południu wysłuchaliśmy konferencji księdza przewodnika, nawiązującej do tematyki tegorocznej pielgrzymki – rozprawienia się z doktryną luteranizmu. Niektórzy katoliccy teologowie nie wahali się nazwać luteranizmu największym błędem myślicielskim w dziejach świata, a samego Lutra – największym heretykiem. Za luteranizmem zawsze podąża ateizacja społeczeństwa.

Po dojściu na nocleg wszyscy byli bardzo wyczerpani z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Jednak wspólny posiłek jak zawsze poprawił humory, a wieczorna modlitwa pozwoliła pięknie zakończyć dzień.